Jabłoński Henryk s. Władysława ur. 09.06.1941 IPN Lu 00419/270 TW ps. „Siwy” nr. ew. 5814 Chełmno następnie Stoczek powiat Węgrów

By | Styczeń 3, 2020

Jabłoński Henryk s. Władysława ur. 09.06.1941 IPN Lu 00419/270 TW ps. „Siwy” nr. ew. 5814 Chełmno następnie Stoczek powiat Węgrów

Mieszkaniec miasta Chełmno a następnie  Stoczeka powiat Węgrów. Wykształcenie średnie rolnicze. Zatrudniony jako nauczyciel w Szkole Przysposobienia Rolniczego w miejscowości Bajerzu powiat Chełmno a następnie w Szkole Przysposobienia Rolniczego w Stoczku powiat Węgrów. Do współpracy ze służbą bezpieczeństwa pozyskał go 6.VI.1970 roku por. Szczygieł Jan insp. Oper. SB KP MO w Chełmnie. Celem pozyskania było zapewnienie dopływu informacji na temat środowiska Nauczycielskiego. W charakterystyce jaką wystawił TW ps. „Siwy” 4 listopada 1970 roku por. Szczygieł możemy między innymi przeczytać: //..//……T.W. od urodzenia przebywał w Chełmnie. Tu ukończył szkołę podstawową i średnią. Pracę zawodową również kontynuował na terenie powiatu chełmińskiego w różnych miejscowościach. Ostatnio pracował w Szkole Przysposobienia w Bajerzu pow. Chełmno na stanowisku nauczyciel. Drogą agenturalną ujawniono, że omawiany posiada broszurki dzieł „Mao- Uce-Tunga”, które udostępniał innym osobom by zapoznawali się z jego treścią. Ponadto posiadamy dane, że dokonuje nadużyć gospodarczych. Sprawy powyższe wyjaśniono. W trakcie wyjaśniania powyższych spraw zdecydowano te materiały wykorzystać do werbunku. W dniu 6.6.1970r. inspektor operacyjny Sł. Bezp. por. Jan Szczygieł pozyskał w/w do współpracy doraźnie. Celem pozyskania było zapewnienie dopływu informacji przez jego osobę o działalności wrogiej prowadzonej przez niektórych nauczycieli z miasta i powiatu chełmińskiego. Trzeba stwierdzić, ze w tym krótkim okresie współpracy t.w. z powierzonych mu zadań wywiązał się dobrze. Należy przypuszczać, że zamierzony cel w ciągu dalszej współpracy został by osiągnięty. Stwierdzono, że t.w. od chwili pozyskania współpracę traktował bardzo poważnie. Był obowiązkowy, przestrzegał zasad konspiracji. Samodzielnie opracowywał samodzielnie i przekazywał. Chętnie przychodził na spotkania. Przekazane informacje są prawdziwe. T.W. materiałów  o większej wartości operacyjnej nie przekazał ponieważ na początku współpracy otrzymywał zadania ogólnikowe, w tym celu by go sprawdzić pod względem prawdomówności. W tym krótkim czasie t.w. dał się poznać jako jednostka prawdomówna i szczera wobec Sł. Bezp. oraz chętnie udzielająca określonych informacji. Był on nagradzany sumą 300,-zł. za udzielone informacje i zwrot kosztów  podróży za dojazdy na spotkania. Wynagrodzenie przyjął chętnie i napisał pokwitowanie. Spotkań odbyto z nim 3 i na każde przybył punktualnie z opracowaną informacja. W dniu 1.8.1970r. gdy t.w. poinformował mnie o decyzji przeniesienia się do pow. Węgrów prosił aby poinformować tamtejszą Służbę Bezpieczeństwa ponieważ chciałby nadal kontynuować współpracę. //..//…..W notatce z dnia 30 stycznia 1971 roku wystawionej przez majora Z. Piwońskiego z-cy komendanta ds. SB KPMO w Węgrowie czytamy między innymi, że: //..//…..NOTATKA SŁUŻBOWA  z odbytego spotkania kontrolnego z t.w. ps. „Siwy” pozostającym na kontakcie oficera operacyjnego W. Antońskiego Z udziałem oficera operacyjnego Wiesława Antońskiego odbyłem spotkanie kontrolne dnia 28.I.1970r. o godz. 15.00 z t.w. ps. „Siwy”, który w liście do mnie za pośrednictwem pracownika prosił o pomoc w otrzymaniu stanowiska inspektora ds. rolnictwa jak też uwagę co ukierunkowania go do współpracy z naszą służbą. Na wyznaczonym miejscu t.w. oczekiwał, poczym udaliśmy się w określone miejsce gwarantujące konspirację, przebieg spotkania był następujący: – Po zetknięciu się oficer operacyjny Antoński przeprowadził z t.w. „Siwy” całą czynność spotkania. Przejął doniesienie i z kolei omawiał, prosząc o wyjaśnienie i podanie faktów. Z relacji t.w. wynika, że bilans za rok 1970 został sfałszowany w KR Stoczek. Z zgodą sekretarz a PZKR Soszyńskiego wstawiono fikcyjnie wydane belki i ramy okienne do KR Prostyni i Majdanie, które w rzeczywistości takie operacje nie miały miejsca. Inna sprawa to pracownik GRN Stoczek Wojcianowski w dalszym ciągu pobiera łapówki od rolników za umorzenie podatków lub obowiązkowych dostaw. Wobec tego, że t.w. podawał tylko ostatni przypadek włączyłem się do rozmowy wyjaśniając, że o ile podaje fakty to winien wymienić wszystko w liczbie pojedynczej a nie w liczbie mnogiej. Prosząc przy ty aby większą uwagę zwrócił na pobieranie łapówek przez Wojcianowskiego i systematycznie podawał przykłady. Takie relacje przyczynią się do zdemaskowania Wojcianowskiego. Jako następne zagadnienie podjął i stwierdził, że w rejonie Stoczka dość powszechnie wyrabia się bimber i sam jest częstowany. To zagadnienie omówiono z nim prosząc o konkretne przykłady, kto i gdzie wyrabia bimber.  – Po załatwieniu formalności związanych z przyjęciem doniesienia i omówieniem włączyłem się do rozmowy i poprosiłem t.w. o relację jak mu się pracuje, samopoczucie w środowisku, znajomości i w ogóle jak przyjął się w tej miejscowości. Temat podjął i powiedział co następuje: „W Stoczku uważany jestem za człowieka nowego, pochodzącego ze środowiska nauczycieli, wyczuwam darzenie mnie zaufaniem na co mam dowody iż nikt się przedemną nie kryje ze swoim spostrzeżeniem, uwagami, a nawet wypowiadają swoje opinie na tematy polityczne. Miał propozycję aby już wspólnie z kierownikiem szkoły Krupą i innym nauczycielem złożyć wizytę wikaremu Falkowskiemu, który lubi wypic i pograć w karty. Z propozycji tej nie omieszka i niebawem taką wizytę złoży  wikaremu.  W międzyczasie poznał szereg osób, a między innymi Apolinarego Argasińskiego miejscowego organistę, który w przeszłości miał być d-cą placówki WiN-u. Raczko Edmunda kierownika Banku Spółdzielczego, którego brat jest w Anglii i innych. W dalszych wywodach oświadczył, że będąc w poszczególnych wioskach m.in. Lipkach, Zgrzebichach nie izolowano go a odwrotnie częstowano bimbrem, nie kryto się, że taki trunek jest produkowany, to wszystko świadczy o zaufaniu. Podejmując to zagadnienie powiedziałem wprost, że pracując z nim nasza służba prosi o konkretne przypadki z którymi może się  spotkać, a ich zabarwienie przestępczości gospodarczej, kryminalnej, politycznej lub wykroczeń  administracyjnych w każdym z tych przypadków muszą być konkretne fakty wsparte dowodami w postaci świadków lub oficjalnych dokumentów, które moglibyśmy podjąć przy wykonywaniu czynności sprawdzających. Przedstawiając mu to ogólne zadanie wyjaśniłem, że każda relacja przez niego składana winna się opierać na faktach, a takie fakty służą nam do konkretnych działań przeciwko ujemnym zjawiskom. W oparciu o jego materiały chcemy tak pracować aby ta praca była efektywna, a nie tylko rejestrowanie ujemnych zjawisk. Uwagi przyjął i zapewnił podawanie obiektywnych i konkretnych informacji. //…………….//………………//..Co do przeszkolenia co do przeszkolenia o jakie zwracał się to my nie mamy warunków aby go skierować. Postanowiliśmy jednak, że w zależności od potrzeb pracownik obsługujący go będzie udzielał znacznej informacji o sposobie wykonania danego zadania, wskazania jakie problemy są stałe np. kształtująca się sytuacja w środowisku, jego zamieszkania, pracy odnosi się do wypowiedzi, wrogich komentarzy, zbiorowego słuchania audycji Wolna Europa, nawoływania do niewykonywania obowiązków względem państwa /podatku, żywca, zboża/. Posiadanie broni to kto jego personalia, jaką jednostkę. Wszelkie informacje dot. tworzenia się nielegalnych organizacji czy związków. Mimo że te zadania są ogólnikowe ale w zasadzie podstawowe dlatego winien w codziennym styku z ludźmi zwracać uwagę. Musi to czynić bardzo umiejętnie, nie wychodzić i nie pytać się, a tylko zbierać  te wiadomości, które dotrą do jego osoby. On jako człowiek nie może wykazywać zainteresowania bo wówczas zwróci na siebie uwagę podejrzliwości otoczenia i skutki będą odwrotne. Bardziej konkretne i jednostkowe zadania będą mu przekazywane przez pracownika z nim spotykającego się lecz będą one uzależnione od jego możliwości zespołu informacji przekazywanych. Nie chcemy go obciążać takimi sprawami które nie jest w stanie wykonać. W pracy musi być wzajemne zaufanie, zrozumienie swojej pozycji i wkładu do sprawy ojczyzny, kraju. Uwagi te t.w. ps. „Siwy” przyjął mówiąc, że on nie miał na myśli przeszkolenia zamkniętego gdzieś wyjazdu jak to robią instytucje, ale bardziej wnikliwego  ustawienia go. Narazie nie zna swojej pozycji w miejscu zamieszkania, w dodatku ze służbą bezpieczeństwa pracuje niecały rok więc instruktarz uważał za wskazany. W dalszych wywodach stwierdził, że współpraca z oficerem Antońskim układa mu się dość dobrze, wzajemnie przestrzegają terminować i punktualność przychodzenia na spotkania, nie stawia mu wymogów które utrudniały by mu życie lub pracę zawodową. Ogólnie wyraził się z panem Antońskim pracuje mi się  dobrze…//…..//….Co do samego t.w. to jest to człowiek młody, dość energiczny, może wykazuje nadmiar zainteresowania w zakresie czy nasza służba interesuje się w rejonie Stoczka. Wyczułem intuicyjnie jakoby cechowała go „mania szpiegowania” i na ten problem trzeba będzie zwrócić uwagę tak aby go w sposób prawidłowy przygotować do wykonywania zadań. //…..//…..T.w. ps. „Siwy” stwierdził z całą stanowczością, że dotychczas nie jest zdekonspirowany, wyraził chęć dalszej pracy i wykonywanie zadań.  (zachowano oryginalną pisownię)……// ………….//…….Współpraca z TW ps. „Siwy” została rozwiązana 5.02.1973r. z powodu wstąpienia do PZPR. W archiwach IPN znajduje się 176 dokumentów dotyczących jego osoby w tym własnoręcznie napisane zobowiązania o podjęciu współpracy z SB z Chełmna i Węgrowa i 6 pokwitowań odbioru pieniędzy za przekazywane informacje z rąk funkcjonariuszy SB na łączną sumę 3.900zł.

Dodaj komentarz