Grudniowe uroczystości w Siedlcach

By | Grudzień 21, 2015

Grudniowe uroczystości w Siedlcach

17 grudnia br. odbyły się w Siedlcach obchody 45 rocznicy Grudnia 1970 i 34 rocznicy wprowadzenia stanu wojennego zorganizowane przez Fundację Gazety Podlaskiej im. prof. Tadeusza Kłopotowskiego i Miejski Ośrodek Kultury w Siedlcach. Honorowy Patronat nad uroczystościemi objął Prezydent RP Andrzej Duda. Gościem honorowym imprezy miał być znany opozycjonista współzałozyciel Wolnych Związków Zawodowych p. Krzysztof Wyszkowski uczestnik tamtych wydarzeń. Niestety ze względu na stan zdrowia nie mógł być obecny na uroczystosciach w Siedlcach. Na program uroczystości złożyło się: odczytanie listów Prezydenta RP Andrzeja Dudy i Krzysztofa Wyszkowskiego, wystąpienie prezydenta Siedlec Wojciecha Kudelskiego,referat dr. Marcina Dąbrowskiego z lubelskiego oddziału IPN pt. „Od komunizmu do wolności 1944-1989”, prezentacja książki Agnieszki Andrzejewskiej pt. „NSZZ Solidarność Region Mazowsze Oddział w Siedlcach. Kalendarium i wybór dpkumentów cz. 1 Od nadziei do interny” wydanej przez Fundację Gazety Podlaskiej, okolicznościowy koncert w wykonaniu Leszka Czajkowskiego i Pawła Piekarczyka. Wśród licznie zgromadzonych gości było bardzo wielu byłych działaczy antykomunistycznych i obecnych działaczy Solidarności. Poniżej fotogaleria z imprezy autorstaw Jerzego Cabaja a za fotogalerią  kopia listu Krzysztofa Wyaszkowskiego.

List Krzysztofa Wyszkowskiego

Wielce Szanowni Państwo!

Dziękuję serdecznie za zaszczyt, jakim było dla mnie zaproszenie na uroczystości upamiętniające „zdradę o świcie”. Jednocześnie przepraszam za niemożność spotkania z Państwem i osobistego udziału w tej uroczystości. Wobec tej niemożności pozwalam sobie zwrócić się do Państwa listownie, przekazując w skrócie tę myśl, którą zamierzałem przedstawić Państwu bezpośrednio. Mam niepokojące poczucie, że obecna sytuacja polityczna pod wieloma względami uderzająco przypomina tragiczny stan Rzeczypospolitej ostatnich lat XVIII wieku. Chodzi mi nie tyle o zagrożenia ze strony zagranicy, bo te można uznać za okoliczność stałą, a o zagrożenia wynikające z wewnętrznych konfliktów politycznych i społecznych. Każdy, kto interesuje się historią choćby na poziomie podstawowym wie, że wiele z tych konfliktów wewnętrznych ma swoje źródła i sponsorów za granicami, i to nie tylko za granicą wschodnią, ale i zachodnią. Symbolem tego wpływu zagranicy na relacje wewnętrzne niech będzie choćby fakt, że olbrzymia większość mediów prezentujących Polakom opis rzeczywistości jest własnością podmiotów zagranicznych, i to często niechętnie, lub nawet wrogo, ustosunkowanych do społecznych starań o bezpieczeństwo i dobro Polski. Ale ten fakt i jego niebezpieczne konsekwencje są – można przyjąć – dość dobrze znane szerokiej publiczności i nie o nich chciałem mówić. Tym, co mnie szczególnie niepokoi i – jako uczestnika walki o wolność w latach 70. i 80. –  po prostu boli, jest współczesne pojawienie się zjawiska symbolizowanego postacią Jana Suchorzewskiego, posła na Sejm Czteroletni, którego postać Jan Matejko uwiecznił na obrazie „Konstytucja 3 Maja”.  Swój udział w polityce Suchorzewski zaczął jako członek Stronnictwa Patriotycznego, stawiającego sobie za cel dokonanie reform mających uratować niepodległość Rzeczypospolitej. Drogą do tego miało być wzmocnienie armii i pohamowanie antypaństwowego egoizmu magnackiego, blokującego prace sejmu. Suchorzewski najpierw głosił, że sam wyłoży sporą sumę na wzmocnienie wojska, ale gdy trzeciego maja sejm przystąpił do głosowania nad konstytucją dokonał aktu, który okrył go wieczną hańbą. Wyprowadził na salę kilkuletniego synka i – naśladując szlachetny gest Reytana z Sejmu 1773 r. zatwierdzającego I Rozbiór Polski – rzucił się pod nogi króla krzycząc, że jeżeli konstytucja zostanie zatwierdzona, to on zabije swoje dziecko, bo śmierć będzie dla niego lepsza, niż  życie w niewoli, jaką ma przynieść konstytucja. Julian Ursyn Niemcewicz wykpił Suchorzewskiego w komedii „Powrót posła” wyjaśniając: „Celem moim było dać na pośmiewisko wszystkie zastarzale, a jeszcze nie wykorzenione przesądy nasze. Skupiłem je wszystkie na osobie starosty Gadulskiego, który płacze, że liberum veto ma być zniesionym, wynosi pod niebo elekcję królów i korzyści stąd dla szlachty przez ujmowanie jej starostwami, urzędami, pensjami; było to niejakie torowanie drogi do zbawiennych zasad rządowych, które się w Konstytucji Trzeciego Maja rozwinąć miały”.  224 lata temu większość sejmowa wyśmiała aktywistę antypaństwowej opozycji, ale zdrada Targowicy dokonana na zamówienie Rosji i Prus, doprowadziła już następnego roku do II Rozbioru Polski. Reakcją patriotów była Insurekcja Kościuszkowska podczas której „Sąd Najwyższy Kryminalny skazał Suchorzewskiego na karę śmierci przez powieszenie, wieczną infamię, konfiskatę majątków i utratę wszystkich urzędów” (wikipedia.org). Jeżeli w tej chwili pytacie Państwo, co ma dziś wspomnienie Suchorzewskiego do rzeczy, czyli do naszych współczesnych sporów politycznych i podziałów społecznych, to odpowiem, że mam dojmujące i właśnie bolesne poczucie, że widzę w polskim parlamencie swoich kolegów, z którymi niegdyś ramię w ramię walczyłem z komunizmem, a którzy dzisiaj organizują hece jako żywo przypominające Suchorzewskiego i cały ciąg interesownego, a nawet bezinteresownego,  warcholstwa, które doprowadziło do zaprzepaszczenia I Rzeczypospolitej. Właśnie o tym przerażającym podobieństwie kabotyństwa, płatnego z magnackiej kasy szlachciury, z kabotyństwem, płatnej z państwowej (dzięki premierowi Tuskowi) kasy tramwajarki-łamistrajki, oraz jej zasmucająco licznego towarzystwa, chciałem z Państwem rozmawiać. Tym razem się to nie udało, ale jestem przekonany, że Państwo sami doskonale podążycie tropem wskazanej wyżej myśli i odpowiecie na te wygłupy nie gorzej, niż zrobił to biskup Adam Krasiński: „ogolić łeb wariatowi i odesłać do czubków”.  Choć znowu – tak jak wielokrotnie w przeszłości – ze Wschodu i z Zachodu płyną zachęty i fundusze na zablokowanie koniecznych reform, to suchorzewszczyzna, jako ich narzędzie, zostanie na czas rozpoznana i odrzucona. Damy radę!

Serdecznie Państwa pozdrawiam – Krzysztof Wyszkowski

Dodaj komentarz